RSS
 

08.02.13

08 lut

Witajcie! ;)

Pisze dopiero dziś bo byłam tak chora, że nawet laptop był moim wrogiem. Jedyny przyjaciel w tym ciężkim czasie to było łóżko. No może jeszcze kochany, który mi robił herbatkę ratującą życie <3

No ale już jestem prawie zdrowa, więc witam was z powrotem:D Prawdopodobnie będę miała dużo wolnego czasu więc będę tu częściej..  W końcu mam czas nadrobić książki, które zawsze chciałam przeczytać, ale nie było czasu. O tym też będę pisać.

Ostatnio na nowo pokochałam kiwi. Taki mały zielony owoc:D Zjadłam dziś chyba z 4. A z 5 zrobiłam sobie koktajl:D

Pychotka <3

 

Po prostu kilka kiwi+blender no i odrobina wody tak z pół szklanki :) I zajadać się tą witaminową zieloną bombą!

Jeszcze muszę wam koniecznie powiedzieć jaki odkryłam mega najlepszy krem na zimę. Na minusy jakie tu u nas na Podlasiu panują jest niezastąpiony! Właściwie poznałam ten krem już poprzedniej zimy, ale dopiero tej na prawdę mi się przydał.

Jeśli wiesz, że masz wyjść na dwór a temperatura jest niższa od -7   (ja już przy -7-8 używam) Posmaruj twarz tym kremem. Wbrew pozorom, że niby typowy zimowy krem, to będzie mocno tłusty jest w sam raz! Twarz się nie błyszczy gdy się nim posmarujesz;)

Tak z 10 minut przed wyjściem użyj kremu a zobaczysz, że Twoja twarz będzie nadal przyjemnej faktury. Nie zmarznie a więc naczynka nie zostaną uszkodzone. Zdrowsza cera, młodsza Ty;)

Krem warty polecenia!

Jest niedrogi, bo za op. 75 ml zapłacisz maks do 8-9 zł ;)

 

Buziaczki <3

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Nowy rozdział.

28 sty

Taak. Jestem tu- w końcu. No i mam ważne ogłoszenie, co wyjdzie nam tylko na zdrowie. Straciłam pracę, a więc będę tu częściej. Będę częściej pisać, więcej i lepiej. Więc cieszycie się mordeczki? ;)

Ja teraz jakbym miała dwie osobowości. Jedna szaleje ze szczęścia, druga rozpacza. Ale spoko. Niedługo się to uspokoi i będę tylko tą szalejącą ze szczęścia. Opiszę wam po pierwsze jak się zmieniło moje życie wraz z utratą pracy.

Pewnie za łatwo nie będzie bez pracy, ale w końcu nie będę się czuła gorsza pracując tam.

Będę zdrowsza psychicznie:)

xoxo,

K8 , kisses

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

27.11.12 ‚Co się teraz właściwie czyta?’

27 lis

Tak właśnie myślę sobie, co się teraz czyta. Kurczę tak się jakoś zaniedbałam w tym kierunku. Nie orientuje się zupełnie.

Jakaś podpowiedź?

Bo ja to jakoś ostatnio mam nawrót wampirów. Wszelakich. A konkretnie teraz to ‚Pamiętniki Wampirów- Pamiętniki Stefano’ księga I obecnie. Podejrzewam, że jedną z przyczyn jest nowa część sagi zmierzch ’Breaking Dawn Part II’ .
Oczywiście obecność w kinie obowiązkowa!

Może i to już nuda- na pewno dużo osób powie, że zmierzch ‚się przejadł’ już. A dla mnie jakoś nie..

Ciągle kocham czytać, przeżywać te same momenty a później doprawić się filmem…

Oczywiście tak jak dawniej, najpierw książka- później film!=)

Jeśli jest ktokolwiek, kto o sadze nie słyszał POLECAM, POLECAM, POLECAM!
Wczoraj miałam ogromne chęci na wszystko. Posprzątałam dom, zrobiłam obiad, upiekłam babeczki i dodatkowo zrobiłam sałatkę, nie sobie, ale cóż… =)

A babeczki zrobiłam wg przepisu Zosi, która pisze na
http://makecookingeasier.pl
.

Tylko że zamiast świeżej żurawiny u mnie była suszona.

Po prostu wykorzystałam to, co miałam w domu.

Trzy rodzaje babeczek wczoraj powstały:

*z suszoną żurawiną i siemieniem lnianym

*z żurawiną i czekoladą

*z bananem i wiórkami kokosowymi.

Najpyszniejsze wyszły z żurawinką<3 ale z bananem i wiórkami też były smaczne. Czekoladowymi zajadał się mój ukochany. Właściwie to zajadał się wszystkimi,  ja zjadłam 3, bo nawet nie zauważyłam jak zniknęły z talerza!

Hmm. Krótka fotorelacja:

Udało mi się uchwycić ostatnie sztuki… :D

No i gwiazda wieczoru…:

Zupełnie jak ciastek! :D

Link do przepisu wg Zosi:  <<>>

Ogólnie bardzo polecam jej blog;) Ciekawe przepisy, korzystam czasami z nich;)

Oki, na dziś tyle! Od następnego postu zamierzam zacząć cykl: Kosmetyki na każdą partię ciała.
Co do czego używam, co polecam, bądź nie polecam.

Zapraszam! ;)

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

20.11.2012 ‚Przeceny czas zacząć!’

20 lis

Listopad… a z nim szałowe przeceny w sieciówkach . New look, zara, h&m, camaieu i wiele, wiele innych sklepów wyprzedają stare kolekcje i naprawdę można ustrzelić coś niezłego! Szczególnie polecam New look. Ja osobiście uwielbiam buty z tego sklepu. Na koturnie, szpilce, słupku i również płaskim! Każdy znajdzie coś dla siebie! Kolorowe i klasyczne: czarne, beżowe.. Ale oczywiście trzeba być cierpliwym, bo to nie tak, że to sobie leży przed naszymi oczami i bucha ceną. Żeby znaleźć coś naprawdę ładnego trzeba szukać, szukać i jeszcze raz szukać! Trzeba przekładać setki i tysiące wieszaków aż do pojawienia się ‘tego’ błysku w oku. No i kiedy znajdzie się coś, co wygląda na interesujące szukasz swego rozmiaru, jeśli jest oglądasz to dokładnie, czy aby nie jest uszkodzone, wadliwe. Jeśli nie jest- patrzysz na cenę, wow! 15 zł za świetną bluzeczkę.

 

Niby nic nadzwyczajnego, zwykła koszulka na ramiączkach, ale jak się spojrzy z innej strony.. tzn z tyłu …

staje się na prawdę niezła

No ja np. coś takiego ustrzeliłam, oczywiście zaraz się pochwalę. Odkładasz na bardzo pomocne, lewe ramię (chyba że jesteś leworęczny/a to na prawe) i szukasz dalej. Jak sprawdziłeś każdy wieszak zmierzasz do przymierzalni. Zakładasz i sprawdzasz jak leży. Bo to, że jest ładne nie znaczy że dobrze na nas wygląda. No ale jeśli tak jest odkładasz do kupki ‘kupuję’, jeśli nie do kupki ‘nie kupuje’. Właściwie bardzo pomocna by była druga osoba, która jest obiektywna i bez ogródek powie Ci jak w tym wyglądasz. Jeśli takową masz- weź ją! No i jak w końcu masz dokładnie przebrane i zmierzone wszystkie rzeczy, które wzięłaś do przymierzalni pora iść do kasy. Stojąc w kolejce rozglądasz się, czy aby niczego nie przegapiłaś. Na lewo, prawo, do tyłu. No i naagle widzisz ogromne dwie półki butów z wielką czerwoną tabliczką. Przecena od 50 zł! Bez zastanowienia porzucasz miejsce w kolejce i trzymając 10 wieszaków biegniesz do tych pięknych półek z o wiele od nich piękniejszymi butami! Na płaskim, na 3 cm, na 8 cm, na 11 cm, na 13 jak i na 15 cm koturnie, szpilce, słupku! Przeróżne kolory: pomarańcz, amarant, fiolet, róż… Do wyboru, do koloru! Ze względu na kolano nie szalałam, chociaż kusiło mnie strasznie bo to i tak buty na wiosnę/lato. Nie na teraz. Ale udało mi się oprzeć pokusie ‘oczojebnym, 11-centymetrowym szpilom. Musiałam. Wybrałam 8-centymetrowe koturny ‘nude’.

I jestem z nich zadowolona, jednak ciągle wspominam fioletowe obcasy na słupku… Następnym razem!- tak sobie obiecałam wracając do domu …

Więc co wy jeszcze robicie w domu? Pora na zakupy!

K8

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

28.08.12.

28 sie

Na chwilę obecną jestem tak zabiegana że nie mam czasu nic wpisać, wybaczcie. Wrócę jak mi oddadzą laptop, a już na pewno w połowie września. będę miała wtedy duuużo czasu;) pozdrawiam was gorąco!

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

20.07.12

20 lip

Ojej. Już 20 … I koniec słodkiego lenistwa i odpoczynku urlopowego. Szkoda.. Ale dam radę!

Ostatnio dużo się działo. Nie o wszystkim opowiem… ;-) ale zaraz właśnie wam pokaże jakie fajowskie rzeczy można robić za pomocą mojego blendera:D

To jest cudo! Ubóstwiam go!

Shake, shake shake i jeszcze raz shake! ;-))

arbuzowy:


Hmm… z pesteczką;p
Ale spoko, pestka przez słomkę nie przejdzie ;-)

truskawkowy:

wiśniowo-truskawkowy:

 

No i …

No tak.. To już nie sprawka blendera. To ulubione ciasto mojego kochanego- blok! Od wczoraj zjadł 3/4 ciasta więc chyba musi być dobre.. ;-)

Ostatnio dużo w sobie zmieniłam. I właściwie zmieniam nadal. Wzięłam się za siebie. Na razie delikatnie. Ale pierwszy krok za mną.

W ostatnim czasie pomalowałam włosy. Nie pamiętam czy pokazywałam, ale w każdym razie o tak:

A zanim pomalowałam były takie:

 

No i ten mój genialny pomysł sprawił, że wylądowałam w szpitalu (farba mnie uczuliła). Hmm…

I, niestety, musiałam ściąć włosy…

Chociaż mi się podoba. Nie narzekam. Zmiana ogromna, ale moje na maksa długie włosy!!

Ahh.

Odrosną… No nie? ; >W następnym poście napiszę jak to było grillować rybkę.. ;)

 
Komentarze (4)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

11.07.12

11 lip

Hejka. Tak, znowu piszę. Wtedy byłam w złości, ale to było do przewidzenia, że będę pisać dalej. Potrzebowałam tylko przerwy, żeby to wszystko przemyśleć.
No i tak oto wracam.

Jestem na urlopie, więc mam mnóstwo czasu na wszystko. Byłam u fryzjera. I diametralnie zmieniłam fryzurę. Miałam włosy do „korzonków” na plecach, a teraz mam do ramion! Zupełnie co innego. Ale potrzebowałam już tego.  Jakiś czas temu zrobiłam sobie, a właściwie siostra mi zrobiła „ombre”. No i po prostu włosy mi się przez to tak zniszczyły, że nie było sensu ich trzymać. Ale nie żałuję, potrzebowałam zmiany. Dało mi to mega kopa! Ciągle się uśmiecham, chodzę w podskokach aż mój kochany się śmieje, że „włosy mi do głowy uderzyły” ;) Może i tak, ale pozytywnie!

Zaopatrzyłam się w końcu w porządny blender. I dziś zrobiłam sobie najprostszy w  świecie koktajl o którym marzyłam od wieków. Truskawki plus jogurt naturalny.
Wyszło mega przepyszne!

 

A wczoraj miałam wielką wenę… Robiłam ciasteczka francuskie z truskawkami, gołąbki, bigos. Może nic nadzwyczajnego, ale byłam z siebie w sumie dumna. Byłam dumna z tego, że miałam tyle chęci! ;)

SMACZNEGO ;-))

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

29-06-12

29 cze

Wróciłam ze szpitala. Jestem zdrowa! Ale do wtorku mam zwolnienie jeszcze. W szpitalu, może kiedyś opowiem było, aż strach mówić, że w szpitalu mogło być SUPER. Ale zdarzyło się coś że w tej chwili jestem zła, zrozpaczona. Coś mi się stało z nowym, tygodniowym laptopem. I nie mam nic. Nic. Zdjęcia odzyskam ale swoich materiałów na blog nie, swoich zdjęć prywatnych, opowiadań tekstów które pisałam do gazetki, zdjeć z wycieczek, pracy maturalnej, którą chciałam zachować… Nic. I mimo, że są programy dzięki którym można odzyskać utracone pliki, czasami, u mnie się nie da … W tej chwili nie mam ochoty na nic. Jestem ZŁA!!!!

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

26.06.12

26 cze

Niestety idę do szpitala. Nie wiem czy będę miała tam sieć, więc piszę tu. Nie wiem na ile… Na razie mam nadzieję, że będę miała tam internet…

 

Pozdrawiam.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

22-06-12

22 cze

Znowu dawno nie pisałam… ale teraz.. obiecuje, więcej nie będę obiecywać że jutro napiszę czy coś podobnego! Kończę z tym!;)

Pogoda jest straszna… Straszne lato. W kwietniu były upały, a teraz pada i ciągle jest pochmurnie. Słoneczko wracaj !<3

Mam nowe cudeńko… ;) Swój własny laptopik. W końcu. Tak średnio się znam, ale podpowiedziano mi, że bardzo dobry. W każdym razie ma to, co mi potrzeba. Duży dysk i duży ram. To, to wiem  że mi potrzebne. Firma hp.

No i w końcu wzięłam się za prawko porządnie. Zdałam wewnętrzny. 2 lipca mam egzamin teoretyczny. Jak zdam, a mam nadzieję, że zdam to od razu zapisuję się na praktykę!;)

Moje zioła wschodzą i wschodzą. Już są na prawdę spore! Takie były trzy tygodnie temu:

a teraz:

No różnicę widać.. ;-))
Od prawej: kolendra-bazylia-koperek-natka pietruszki;-)

W niedzielę idę na 32 pielgrzymkę różanostocką. W tym roku zmiana trasy. Idziemy też tylko jeden dzień, w niedzielę. Wcześniej się szło w sobotą i niedzielę. Dzięki temu, że trasa się zmieniła mogę iść więc się cieszę. Wychodzimy o godz. 6:00. Wcześnie.. Ale dam radę. W zeszłym roku kolano mi nie pozwoliło a w tym się mu nie dam;-)

Jakieś dwa tygodnie temu wybrałam się z siostrą na zakupy. To była bodajże sobota. Pod naszym domem kultury było kilka straganów. I był taki jeden pan, nazywa się Wojciech Irydos Mazur. Miał przepiękną ręcznie robioną biżuterię. Tak mi się spodobały pewne kolczyki, że kupiłam je. Kosztowały 25 zł. I tak będę je nosić pojedynczo, ale pomyślałam, że jeśli uszkodzę jeden, będę miała drugi. A u mnie to bardzo możliwe… ;-)

Moje kolczyki są z seri rybo-kwiatów:

Wizytówka tego niezwykłego artysty:

;-)

K8

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS